Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problem. Pokaż wszystkie posty

24 września 2008

KISS psa w nos...

Na blogu Radomila pojawił się wpis o trudności w edycji Wikipedii. Zauważono, że powinna być stosowana reguła KISS, która sprowadza się do tego, że jak najwięcej rzeczy powinno być maksymalnie uproszczonych. Na Wikipedii jest zbyt dużo zasad, zbyt dużo szablonów i szablono-maniaków.

Zastanawiam się, jak to odnieść do Wikisłownika. Chyba moje obawy są słuszne, że Wikisłownik dogoni Wikipedię w trudności edycji już niedługo. Co może być tego przyczyną?

1. brak struktur specjalnie dla słownika; Wikisłownik i pozostałe projekty mają taki sam system edycji jak Wikipedia; musimy dostosowywać się do zastanych struktur; brak nowych rozwiązań

2. powoli, ale rośnie liczba szablonów; na początku pisało się ''[[rzeczownik|rzecz.]]'' ''[[czasownik|czas.]]'', ''z łac. [[hypothēca]]'', zobacz też: [[w:Prostota|prostota]] w Wikipedii, zobacz też: [[musika]] (i od razu wszystko było jasne). Teraz pisze się {{rzecz}}, {{czas}}, {{etym|łac|hypothēca}}, {{wikipedia}}, {{zobteż}}, {{zobteż2}} i inne... Że już nie wspomnę o ilości parametrów do spamiętania... Boję się myśleć, ile tego jest na Wikipedii...

Być może na Wikipedii ze strony zwolenników szablonów padał argument, że kod strony jest dla edytorów, a efekt jest ważniejszy, to właśnie efekt końcowy oglądają czytelnicy. Ha! Taki wał! Powiem szczerze - wolę edytować strony pełne HTMLa niż hasła Wikipedii. Wróćmy jednak na nasz poczciwy Wikisłownik...

Zastanawiam się nad pomysłem powrotu do starych zasad. Co by było, gdyby nie było szablonu {{wikipedia}}, a zamiast niego pisali jak powyżej? Albo zamiast {{zobteż}} i {{zobteż2}} pisać także jak powyżej?

Tylko proszę, nie piszcie mi, że szablony są dla dobra serwerów, albo że szablony to krótszy zapis i mniej znaków jest zapisywanych... Jakoś gdy boty edytują setki tysięcy znaków w ciągu minuty to nikt nie mówi o serwerach, a gdy my chcemy uprościć edycję do pełnego widoku hasła, to zasłaniacie się serwerami albo - o zgrozo - prostotą edycji. Pisząc "pełny widok" mam na myśli, żeby jak najwięcej tego, co widzi czytelnik było w kodzie strony. I tak mamy już szablony w szkielecie hasła. Ja nie chcę więcej! Do czego to doszło, żeby na zlocie uczyć ludzi z Wikipedii jak tworzyć proste hasła słownika?!

25 maja 2007

Głupi Blogger

Nie mogę zalogować się do Bloggera. Pal licho, że wpisywanie postów jest niewygodne (np. Ctrl+Shift, którego używam do zaznaczania tekstu, powoduje... zwinięcie ramki z tekstem). W mojej Operze nie wyświetla się pole logowania na stronie głównej! Po prostu - tam, gdzie powinien być odpowiedni formularz zazwyczaj (poza rzadkimi przypadkami, gdy najwidoczniej Gwiazdy Są w Porządku) zionie czarna dziura. Ha, jak w takim razie znalazł się tu mój post? Po paru próbach zarzuciłem wyłączanie/wyłączanie Flasha/CSS-a/JavaScriptu i szukanie odpowiedzi gdzieś w pomocy Bloggera. Google szczęśliwie zostawiło mi boczną furtkę - możliwość zalogowania się przy pisaniu komentarza. To (jeszcze) w Operze działa.

Kończąc ten krótki wpis mam nadzieję, że Blogger nie posypie się teraz przy próbie jego zapisania i obiecuję, że kończę z narzekaniem i wracam do tematu :)

P.S. A jednak. W niewiadomy sposób udało mi się wstawić do tekstu "twarde spacje" i post był "pokrojony" przy zawijaniu wierszy. Prawda wyszła na jaw przy podglądzie kodu HTML, ale do tej pory zastanawiam się, jak to było możliwe ;)